Uniwersalność bije specjalizację
Na start nie potrzebujesz najszybszego ani najcięższego okrętu — potrzebujesz takiego, który nie zmusi cię do jednego stylu gry, zanim dowiesz się, co lubisz.
Kluczowe parametry: zasięg, ładowność, miejsce na moduły i koszt utrzymania. Błyszczący pancernik zżera więcej, niż początkujący kupiec zarobi.
WARTO ZAPAMIĘTAĆ
- Sprawdź masę wolną na moduły, nie tylko statystyki bojowe
- Koszt utrzymania licz na 30 dni, nie na jeden rejs
- Okręt ma pasować do planu, nie plan do okrętu
Nasze trzy typy na pierwszy rok
Dla kupca: średni frachtowiec z dużą ładownią i skromnym arsenałem — zarabia od pierwszego dnia i ucieka z walk, których nie wygra.
Dla mieszańca: kuter patrolowy z miejscem na pojedynczą baterię i skafandry desantowe. Dla ambitnych: korweta kaperska, ale tylko z planem na patent.
„Pierwszy okręt ma przetrwać twój brak doświadczenia, nie go eksponować.
— Z RAPORTU FLOTY SERWISOWEJ
Wymiana na większy — kiedy?
Sygnał, że pora na większy kadłub, to regularnie pełna ładownia i stabilny dochód. Kupno „na zapas” zamraża kapitał, który powinien pracować w towarze.
Nie sprzedawaj starego okrętu od razu — jako rezerwa przy awarii nowego bywa bezcenny.